„LTG Cargo Polska” umacnia swoją pozycję: po rynku polskim następuje rozwój w Niemczech
W ciągu sześciu lat od rozpoczęcia działalności LTG Cargo Polska, spółka zależna LTG Cargo w Polsce, rozrosła się z jednej osoby do znaczącego gracza na rynku kolejowym z biurem w stolicy Niemiec – Berlinie. Obecnie firma dysponuje 21 lokomotywami, parkiem składającym się z maksymalnie 300 wagonów, zatrudnia 150 pracowników i wkracza w nowy etap działalności w Europie Zachodniej po uzyskaniu licencji na transport kolejowy w Niemczech.
Według dyrektora LTG Cargo Polska Laimonasa Nekrošiausa, najważniejszym osiągnięciem firmy jest to, że biznes budowano od podstaw na niezwykle konkurencyjnym rynku. LTG Cargo Polska nie była przejętą, już działającą firmą – budowaliśmy organizację od podstaw, dlatego też stworzenie w ciągu sześciu lat stabilnej i konkurencyjnej na rynku firmy było naszym największym osiągnięciem” – mówi L. Nekrošius.
Obecnie firma działa na jednym z największych europejskich rynków kolejowych przewozów towarowych. W Polsce działa około 70 przewoźników kolejowych, dlatego konkurencja jest tu znacznie bardziej intensywna niż w krajach bałtyckich.
Mimo to firmie LTG Cargo Polska udało się ugruntować swoją pozycję na strategicznie ważnych trasach. Jak twierdzi dyrektor firmy, przedsiębiorstwo jest obecnie jednym z najsilniejszych przewoźników w korytarzu Litwa– Polska oraz na odcinku granicznym Ukraina–Polska.
„Nadawcy ładunków obsługujący trasy na Ukrainę, do krajów bałtyckich i do Polski coraz częściej zwracają się w pierwszej kolejności do nas. Pozwala nam to zająć silną pozycję w jednym z najważniejszych korytarzy transportowych regionu” – twierdzi L. Nekrošius.
Niemcy stały się kolejnym logicznym krokiem
L. Nekrošius wymienia uzyskanie licencji na transport kolejowy w Niemczech jako jedno z najważniejszych wydarzeń tego roku. Pozwala to grupie LTG Cargo na samodzielny rozwój działalności na kolejnym rynku europejskim oraz wzmocnienie międzynarodowej sieci tras.
Uzyskanie licencji w czerwcu zakończyło ważny etap strategiczny w tworzeniu korytarza transportowego łączącego kraje bałtyckie, Ukrainę i Niemcy przez Polskę. W Berlinie otwarto już pierwsze biuro firmy, a do zespołu dołączyli pierwsi pracownicy.
Według L. Nekrošiaus Niemcy były ostatnim brakującym ogniwem w tworzeniu perspektywicznego korytarza logistycznego. „Obecnie skupiamy się przede wszystkim na trójkącie tras między krajami bałtyckimi, Ukrainą i Niemcami. Przewozy na tych trasach odbywają się codziennie, jednak część usług w Niemczech nadal świadczymy wspólnie z partnerami. Dążymy do większej kontroli, efektywności oraz jednolitych standardów jakości w całym łańcuchu dostaw, dlatego możliwość samodzielnej działalności w Niemczech była dla nas kolejnym logicznym krokiem” – mówi.
Jego zdaniem ekspansja w Niemczech ma znaczenie nie tylko dla samej spółki, ale także dla całej grupy LTG. Praca w sieci o rozstawie torów europejskim pozwala gromadzić kompetencje przydatne w przyszłej działalności na linii „Rail Baltica” oraz umacniać pozycję grupy na rynku Europy Zachodniej.
Na konkurencyjnym rynku najważniejszym atutem jest zaufanie
Jak twierdzi szef LTG Cargo Polska, największym wyzwaniem na początku działalności nie były kwestie techniczne czy infrastrukturalne, ale zdobycie zaufania klientów.
„Nie wystarczy mieć lokomotywy czy zespół. Trzeba udowodnić, że można zaoferować klientom rzeczywistą wartość i skutecznie konkurować z przewoźnikami działającymi na rynku od dawna” – podkreśla L. Nekrošius.
Według niego, polski sektor kolejowych przewozów towarowych boryka się obecnie z różnymi wyzwaniami gospodarczymi, dlatego dla klientów szczególnie ważne jest wybieranie wiarygodnych partnerów, którzy są w stanie zapewnić stabilne usługi i długoterminową współpracę.
Inwestycje w nowe segmenty
W ostatnim czasie firma aktywnie inwestuje również w transport intermodalny. Jednym z najbardziej znaczących projektów tego roku był zakup 72 specjalistycznych wagonów do przewozu naczep. Wagony te są już wykorzystywane na trasie między Litwą a Niemcami, która jest uważana za jeden z najważniejszych kierunków rozwoju w przyszłości.
Nowe wagony są specjalnie przystosowane do transportu intermodalnego – można na nie szybko i łatwo załadować standardowe naczepy przewożone zazwyczaj przez ciągniki siodłowe. Przedsiębiorstwa eksportujące swoją produkcję na Zachód wybierają transport intermodalny nie tylko ze względu na zrównoważony rozwój, ale także z powodu możliwości bardziej efektywnego przewożenia większej ilości ładunku.
Według L. Nekrošiaus celem firmy na najbliższe kilka lat jest przeniesienie modelu działalności, który sprawdził się w Polsce, do Niemiec oraz stanie się jednym z najsilniejszych przewoźników na strategicznie ważnych trasach w Europie Środkowej.
„Mamy jasny cel – zdobyć zaufanie klientów w Niemczech, tak jak udało nam się to w Polsce. Chcemy znaleźć się wśród najsilniejszych przewoźników w najważniejszych korytarzach międzynarodowych” – mówi.
LTG